Z Kuby fury II: tym razem europejskie
Kuba oczywiście znajduje się na pierwszym miejscu wśród najbardziej złomnikowych krajów, a w pierwszej dziesiątce bez wątpienia mieści się jeszcze Meksyk, Korea Północna i dowolny kraj Afryki Środkowej. Jednak na zdjęciach z Kuby przede wszystkim pojawiają się zabytkowe samochody amerykańskie, natomiast jeździ też tam pewna grupa zabytków europejskich, które są nawet ciekawsze niż krążowniki z USA bardzo podobne do siebie i powielające schemat „duża rama, japoński diesel z lat 80. i dużo lakieru kładzionego pyndzlem”.
Do napisania tego postu zainspirowało mnie zdjęcie, które znalazłem na Stadzie Baranów. Jaguar Mark II (chyba) pomalowany wałkiem i na kołpaku od Perzota. Konkretny. Jeśli dobrze pamiętam, to powinien chyba mieć zakryte tylne koło?
To nie jedyny Jaguar na Kubie. Znalazłem drugiego, w lepszym stanie:

Przepiękny Fiat 125. Włoski.

Auto Union

Połatana Isetta

i druga

Renault 4CV Morris Minor na terenowym zawiasie

Saab dwusuw chyba 93. Zachowało się ich na Kubie bardzo dużo. Podobnie jak stare Peugeoty, są to samochody nieza…bijalne.

Opel Rekord + Malczak

No niewiem. Chyba coś angielskiego. Rover albo inny. Podobno to Renault Dauphine, ale gdzie są boczne wloty?

VW Karmann Ghia

Octavia. Festiwal wąsów i korozji.

Dobre kombo, Morris Minor i Peugeot 403:

Malczak wiecznie żywy:


Multipla podłubana na grubo:

Łada podłubana na MEGA GRUBO:

Mercedes Adenauer:

La Deesse:

PANHARD DYNA!!!

I puenta: Mercedes Gullwing.

Cała wielka galeria, jeszcze więcej ciekawostek





