Fura na niedzielę: Busz na Kępie, czyli FJ45
Na początek informacja: jeżeli poszukujecie ciekawych okazów motoryzacyjnych, nie wybierajcie się na warszawskie Powiśle. Nie ma tam nic ciekawego – zjeździłem dziś (mimo upału) całe. Można tam spotkać Warszawę 224, Skodę 105L od pierwszego właściciela, Jeepa Cherokee w trzech drzwiach, w kolorze niemieckiej taksówki i z pierwszego roku produkcji oraz kombo aut na czarnych blachach obok siebie: WAA, WAB, WAC i WAD. Reszta to NUUUUDA!!!
Dlatego też ruszyłem zaraz później na Saską Kępę. Tam to się dzieje. Człowiek nie wie co fotografować. Dziś daruję Maluchy i od razu przechodzimy do rzeczy:
Łał. Jestem pod wrażeniem. Wygraną na Nitach i Korozji mają w kieszeni.

Gnije sobie Golf I na blachach z Paryża. Ciekawe czemu nie gnije gdzieś na Quai d’Orsay.

Wczesne Yugo. Mam do nich sentyment.

Opel Manta Berlinetta Automatic Luxus!!!

No i fura na niedzielę – Bush, czyli kępa, dlatego też jest to Toyota Land Cruiser Kępa Taxi FJ45. Widać że swoje przeszła. Ładnie wychodzi na niej rdza – nie ruszałbym jej. Wygląda na auto, na którym nic nie zrobi już wrażenia – jej reflektory widziały takie rzeczy, że lepiej nawet o nich nie wiedzieć. To fura z gatunku (excusez le mot) – a chuj, jedziemy!
100% Złomnik-approved.







