Corolla TE72 Wagon Rustbox Prodżekt
Stan Vermont w USA to trochę wiocha. Największe miasto ma 40 tys. mieszkańców, a cały stan – niewiele ponad pół miliona. Wszyscy głosują na Demokratów, a jedynym znanym powszechnie mieszkańcem Vermont był seryjny morderca Ted Bundy. Zawsze się zastanawiałem, czy dobór nazwiska głównego bohatera serialu „Married with children” był przypadkowy. Al Bundy jeździł Dodge’em, na szczęście są w Vermont jeszcze inne ciekawe pojazdy – np. Corolla TE72 Wagon. Corolla E7 to auto, które występowało w największej chyba liczbie wersji nadwoziowych na świecie. Pomyślcie o jakieś głupiej wersji nadwozia, a Corolla E7 ją miała – czy to jako JDM, czy w USA. Co jakiś czas, kiedy wydaje mi się, że widziałem E-siódemkę już we wszystkich wersjach, znowu trafiam na jakąś nową. I tak widziałem już: sedana, liftbacka 3-drzwiowego, sedana 2-drzwiowego, hardtopa 2-drzwiowego, 5-drzwiowe kombi, 3-drzwiowe kombi i coupe. A na pewno było coś jeszcze!
Tym razem na tapetę trafia jedna z ciekawszych wersji: 5-drzwiowe kombi. Jeśli czasem jeździcie po obwodnicy Garwolina, to warto zwrócić uwagę, że przemieszcza się często po niej dokładnie takie auto, tyle że zupełnie bez rdzy. Nie wiem, może Garwolin, podobnie jak Denver, jest miastem o którym rdza zapomniała. Zwłaszcza że widziałem w nim też kiedyś niezardzewiałego Fiata Regatę.

Na szczęście kombi, które dziś pokazuję, jest konkretnie zardzewiałe. Ma fajną glebę, oryginalne felgi od Celiki (bardzo je lubię i założyłbym je na AE86, gdybym ją miał), posiada również brak tylnego zderzaka, o ile można w ogóle posiadać brak. A także ma prawdziwą, nieudawaną, piękną i soczystą rdzę. Miałem starą Corollę i wiem, jak te sprzęty potrafią malowniczo rdzewieć. Wychodzę rano do mojego auta, a tam o – nowa rdza na błotniku. Wracam z pracy – odpada kawałek progu. Było naprawdę fajnie!
Dobry dżej di emowy gadżet to obrotomierz za szybą.

Release the Kraken!

Gleba, przyznać to trzeba, jest konkretna. I trzeba przyznać, że E7 wyjątkowo fajnie się zestarzała.

This is złomnik.


Takich niskobudżetowych projektów potrzeba nam w Polsce. Ile kasy można wydać na takie auto? Może 3-4 tysiące, a sprzęt robi naprawdę mega wrażenie. Ja poproszę.
Wiem, że odgrzałem kotleta ale jest coś podobnego, polskie, na spzreadz ![]()
http://www.youtube.com/watch?v=MRcwAS7CUqA
Co do wersji nadwoziowych, to jeszcze były na pewno panel vany i sporo amerykańskich semi-oficjalnych kabrioletów.





