Idąc ulicą: Horatio Caine Edition
Porucznik Caine znany jest ze swoich ciętych ripost wypowiadanych tak powoli, że chyba tylko prymas Glemp potrafił mówić wolniej. Ogólnie cały przypomina żółwia, a podobno na planie tak gwiazdorzy i jest tak nielubiany, że wszyscy kombinują, jakby się tu go pozbyć. Porucznik Caine służbowo jeździ Hummerem H2 – idiotycznym samochodem policyjnym, zbyt dużym na pościgi w mieście, za ciężkim by skręcać i za wolnym by utrzymać tempo na autostradzie. Od dawna jednak rozmyślałem, czym może jeździć porucznik po godzinach. W pewnym odcinku wychodzi na jaw, że jeden z detektywów, niejaki Delko, porusza się Pontiakiem G8. To była podpowiedź: uznałem, że porucznik Caine też musi jeździć czymś tej marki, ale czymś starszym i wolniejszym, tak jak starawy i wolny jest już pan porucznik. To gość, który nie ma żadnego życia prywatnego, w związku z tym ma w dupie także swój samochód – kupił go 20 lat temu, bo było to najtańsze auto jakie można było kupić od koncernu General Motors i tak już zostało.
Z jakiegoś powodu porucznik Caine przybył z Florydy do Polski. Można byłoby o tym nakręcić odcinek CSI: wschodnioeuropejska mafia zabija człowieka w Miami. Policjanci ruszają w pościg, ale gangsterzy śmiertelnie ranią panią Calleigh (nie byłoby mi żal, nie cierpię tej baby). Horatio poprzysięga zemstę. Ładuje się na statek i płynie do Rosji (jak wiadomo, Rosja to właśnie wschodnia Europa) wraz ze swoim niezawodnym samochodem. Rosja, oczywiście, jak to w amerykańskim filmie okazuje się Polską. Nasz rudowłosy bohater po długiej pogoni dopada wreszcie wrednego gangstera na dachu Powiatowego Oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Bartoszycach, ale gangster w ostatniej chwili wymyka się, i nie chcąc trafić w ręce sprawiedliwości spada z dachu, nabijając się na maszt z flagą Unii Europejskiej.
Horatio schodzi z dachu i wychodzi z budynku. „What happened to the bad guy?” pytają jego wierni współpracownicy. Horatio wsiada do swojego Pontiaca Le Mans, zakłada ciemne okulary i mówi „He’s stuck on a Pole”.
YYYYEEEEEEAAAAAAAAHHHHH!!!!
nadesłał Pepto
Tu też Pontiac Le Mans: http://otomoto.pl/pontiac-le-mans-C7916822.html
W dodatku jakże polski, bo z dieselkiem z beczuni!
Nie lubię tych serialów (zwłaszcza, ze coś takiego jak CSI nie istniej), a szczególnie tych moralizatorskich tekstów porucznika Horacego. Historyjka z Pontiaciem LeMans jest zgrabna i nawet całkiem prawdopodobna. Z tego co pamiętam porucznik Caine (prawie jak obywatel Caine) opuszczał już Miami i przez chyba 2 odcinki przebywał w Brazylii. Pytanie tylko czy gwiazdor chciałby do nas przyjechać, do kraju, gdzie po ulicach chodzą białe niedźwiedzie…
W łodzi też stoi jeden taki tylko w wersji z 5 drzwiami
jakby się komuś chciało cyknąć fotki to jest tutaj: http://maps.google.com/maps?q=%C5%82od%C5%BA+widzew&hl=en&ie=UTF8&ll=51.759549,19.526572&spn=0.000225,0.00066&gl=us&t=h&z=21
Ten też jest z Łodzi, stoi na rekini niedaleko lotniska. Cóż druga California
najbardziej podoba mi się fragment ze smiercią na unijnym sztandarze ;D
>Policjanci ruszają w pościg, ale gangsterzy śmiertelnie ranią >panią Calleigh (nie byłoby mi żal, nie cierpię tej baby). Horatio >poprzysięga zemstę”
Nie gadaj, jak na swoje lata zdrowa dupa, ja tam jeszcze bym ją puknął jak by się trafiło….
Nie wiem co powiedzieć, ten komentarz mnie nieco zbił z tropu – to chyba jednak nie jest strona o dupach i pukaniu, ale mogę się mylić. Oczywiście mylę się tylko do momentu kiedy nie kliknę „do kosza”.
Odkąd pamiętam taki pontiac parkował w okolicach Królewskiej w Krakowie. Dzięki niemu od najmłodszych lat byłem fanem badge-engineering, mimo że jeszcze nie wiedziałem jak się to zjawisko nazywa.
Po Zabrzu się kręci jeden Le Mans
Jakież moje zdziwienie było gdy go dostrzegłem po raz pierwszy
I ten gruby lans wśród osób nie zorientowanych. -Czym jeździsz? -A takim mały Pontaic’iem xD
ja jestem normalny … interesują mnie samochody, zdrowe dupy i pukanie w tym samym stopniu
Moja niewatpliwie piekniejsza polowa raportowala w tym tygodniu zauwazenie na miescie Geo Metro na tablicach z Ontario. Widac ze amerykanska motoryzacja trzyma sie u nas mocno.
Co do pukniecia pani Costam to mysle ze w kontekscie serialu kryminalnego chodzio o morderstwo.
HA !!! Auto widzialem pare dni temu w Szczecinie, jakie oczy zrobilem jak okazalo sie ze ma tablice z US !!!!
Sukuremu mam pytanie czy ten Le Mans nie był przypadkiem koloru czerwonego ? (kiedyś taki parkował niedaleko mnie na Żółkiewskiego )





