Ryjek na rynek: the Emperor of Malaise
Niedawno na złomniku pojawił się wpis na temat kolekcji amerykańskich potworków z Poznania (link). Wśród nich, jako pierwszy, stał sobie Buick Riviera, model z roku 1986. To auto zdecydowanie najlepiej pokazywało, jak koszmarna przepaść dzieliła amerykańskich konstruktorów i stylistów w tamtych latach od reszty świata, a zarazem jak wiele wkładali wysiłku w to, by udowodnić że jest inaczej. Stylizacja tego coupe była niezła gdzieś tak do połowy przednich drzwi, potem zaczynał się horror typu „nie mamy pojęcia jak zaprojektować ładny tył, nigdy nie widzieliśmy Mercedesa 190, a w ogóle to chcemy żeby było jak dawniej tylko że już się nie da”. Dysproporcje nadwoziowe i obecność, delikatnie mówiąc, niezbyt porywającego silnika 3.8 V6 starano się ukryć superfuturystycznym wnętrzem. Właściwie to zbyt wiele powiedziane – wnętrze nie zmieniło się nijak, nadal wyglądało jak meblościanka w najgorszym guście, tyle że dodano jej wzruszające elektroniczne wyświetlacze w obowiązkowym kolorze Aqua i niesamowity ekran dotykowy – Electronic Control Centre. Możliwości owego systemu były – i są nadal – nie do wiary. Regulacja klimatyzacji to oczywistość, ale pełna diagnostyka pokładowa z ekranu dotykowego w aucie 25-letnim robi dziś wrażenie. Połączenie wyjątkowo konserwatywnego wnętrza z zionącym futuryzmem ECC sprawia, że Riviera wygląda niemal steampunkowo.
Oczywiście trudno ukryć, że po sprzedaży mojego amerykańskiego żelastwa szukam dla siebie czegoś, co będzie naprawdę, naprawdę, naprawdę okropne. Niedawno opisywany tu Dodge Dynasty wydawał się idealny, ale mimo wszystko, GM to GM. Jak biorę katalog „Samochody Świata” z 1989 r. (niemiecki), to właściwie mógłbym zbierać wszystko jak leci. Niestety, nie wiem zupełnie z jakiej czarnej dupy wypadają ceny takich pojazdów. 8300 zł za zmasakrowanego życiem Oldsmobile’a Achieva czy 16 tys. zł za Rivierę niezdatną do obsługi ślubów jednak mimo wszystko zakrawa na żart. Nie przypominam sobie bowiem, żebym znał wielu fanów The Malaise Era oprócz mnie. Choć jest gość, który jeździ pięknym Dodge’em Aries – złomnik pozdrawia.

samochód zarejestrowany w moim mieście
literka U jako druga na rejestracji świadczy o tym, że dość świeżo zarejestrowany
O przepraszam, ja kocham (platoniczna miloscia) Cordoby J-body, Chargery L-body, Szejsety, Ariesy, Mirady, Sunbirdy – caly ten przednionapedowy szajs. Hell yeah!
Nie wiem co chlał designer, ale jego krótkowzroczność pozwalała mu dostrzec tylko kraniec drzwi.
zamiast amerykana może takie ładne japońskie kupe?
http://otomoto.pl/mazda-929-klasyczne-coupe-tyl-naped-C13587083.html
na sam widok tego miesistego weluru ktorym jest obity caly srodek mam ciarki graniczace z epilepsja, brrr
Ja też jestem fanem The Malaise Era i takich „pokrak” jak opisywana Riviera
A ja mam do sprzedania bialego Oldsmobila Eighty Eight z 90 roku, taniej niz smietniki wymienione w tekscie;) Nadszedl czas szukania kolejnego wynalazka:)
He, he, he! Mam ten katalog Samochody Osobowe Świata po niemiecku z 1989 roku! Na okąładce jest m.in. dziób od BMW 850i.
Kupiłem go w EMPiK-u na Placu Wilsona w roku 1989 i jako 15 latek zrobiłem natychmiast kupę w majtki ze względu na niesamowita wręcz dawkę zdjęć samochodów z całego świata! Przeglądałem go potem kolejne 22 lata i robię to nadal
he he he.
Hmm, na moim Auto Katalogu z 1989 jest co najwyżej Jaguar XJS convertible? Dziób BMW 8 jest za to na wersji 1991, tej która jako pierwsza wyszła też auf polnisch.
Dziękuję Złomniku za pozdrowienia! Kupić zadbanego k-cara w adekwatnej cenie nawet w stanach nie jest takie proste.. Tak. Aries jest piękny. Ale deska i komputer tej Riviery.. czadowe! Tapicerka przypomina mi sztabki złota, szkoda, że nie jest właśnie w tym kolorze…
Ha mnie ta deska rozdzielcza przypomina panel klimatyzatora General Electric rok 72. Takiego wstawianego w okno. Dziś do zobaczenia w podrzędnych hotelach krajów arabskich.
Booooski, a cena znów do przełknięcia, stan piękny patrząc na fotki, szczególnie wnętrze.
impishgrin :
Masz racje! W wersji niemieckiej ryjek od 850 jest w katalogu na rok 1991.
Ten z 1989 ma XJS w wersji cabrio, a w 1990 był MB SL-a.
W każdym razie mam ten z 1991 po niemiecku.
Można się chyba pomylić po tych 22 latach





