Wybieramy najlepszą historyjkę z gumy TURBO – zagłosuj!
Jedno trzeba powiedzieć na temat gumy Turbo: guma ta była zdecydowanie zbyt obrzydliwa, abym kiedykolwiek odważył się ją żuć (zresztą żuć gumy nie cierpię, podobnie jak nie lubię kawy, piwa, coli i papierosów). Ale oczywiście historyjki zbierałem, a jakże, łącznie z tym że za kieszonkowe kupowałem gumę od ulicznych handlarzy pod DH Smyk, gumę oddawałem koledze, a historyjki trzymałem w specjalnym, drewnianym pudełeczku. Już wtedy – a było to dość dawno – zwracały moją uwagę napisy w języku tureckim (wiedziałem, że jest to turecki, ponieważ przyjaźniłem się z synem polskiego dyplomaty w Turcji), a także rozliczne błędy typu Subaru Aleyone i BMV 735i. Nie zmieniało to jednak faktu, że same samochody budziły mój głęboki zachwyt.
Czytelnik złomnika (Podły) nadesłał link do pełnej kolekcji wszystkich obrazków z gum Turbo. No cóż. Lata minęły, zmieniły się gusta. Przejrzałem wszystkie jeszcze raz i wytypowałem swoje TOP 3.
3. Dodge Shadow – ach, te amerykańskie muskuły! Dodge pojawiały się w kolekcji Turbo licznie. Był Shadow, Colt Coupe, przednionapędowy Malaise-Charger oraz Conquest. Co ciekawe, Mitsubishi Starion też się tam znalazło.

2. Nissan Skyline „Tekkumen” – Żelazna Maska to moja ulubiona generacja Skyline, nie mogło go tu zabraknąć. Oczywiście nazwa napisana z błędem.

1. Innocenti De Tomaso Turbo – pudełkowate nadwozie na flakach od Mini Morrisa z silnikiem Daihatsu, malutkim turbo i znaczkami legendarnej firmy De Tomaso. O muj borze. Dwa dziś.

Teraz czas na Was. Komentujcie i głosujcie! Jest na to cały weekend. Można wpisać tylko 1 miejsce, a można też trzy miejsca w kolejności 3. 2. 1. Potem wszystko zliczę i zrobię przepiękny wykres w Excelu. A właściwie koleżanka mi zrobi. Nie, to nie tak jak myślicie.
Do dzieła!
1. Innocenti De Tomaso Turbo
2. Nissan Skyline “Tekkumen”
3. Dodge Shadow
Taka kolejność według mnie, odwrotnie do zamieszczonych zdjęć.
Co do gumy Turbo to dla mnie była najsmaczniejszą gumą, nie traciła smaku tak szybko jak dzisiejsze gumy. Czasem potrafiłem ją żuć pół dnia
A historyjki mam do dziś, ach to były czasy…
Przecież taka jest moja kolejność, tylko zamieściłem ją w stylu listy przebojów – od ostatniego do pierwszego miejsca.
1.
nie ma do czego porównywać
de tomaso+mini+innocenti+turbo to jest coś!!!
Nie pamiętam co kręciło mnie kiedy turbo były na topie ale dziś wybrałbymw następującej kolejności:
I- sportquattro(80) Podana moc 182KM, moc z Audi 200 quattro z silnikiem KG – w rzeczywistości moc 300KM,
II- urquattro(93) Podana moc 165KM, Moc z Audi 100/200 quattro z silnikiem MC, w rzeczywistości moc 200KM (silnik 1B),
III- 635 CSI, moc i pojemność podana dla 628i.
i audi 200 quattro numer 80 to chyba nie takie zdjęcie do końca chyba
3. Dodge Shadow
2. Nissan Skyline “Tekkumen”
1. Innocenti De Tomaso Turbo
Oto mi chodziło. Źle doczytałem.
1. Aston Martin Lagonda
2. Jaguar XJS
3. Citroen BX
O jej, co to było, szczególnie poszukiwane były właśnie te czarne z 1 serii. Do dziś mam małą kolekcję
O kurde przedtem znów nie zrozumiałem. Ale i tak na pierwszym dalej Innocenti De Tomaso Turbo
Ja tam gumy turbo żarłem po 3 na raz, a było to gdzieś w 3 klasie podstawówki, kiedy świat obiegła lotem błyskawicy wiadomość, że gumy nasze ulubione są rakotwórcze (to, że wszyscy wtedy palili extramocne i mieszkali w domach z azbestu, nikomu nie przeszkadzała)
moja kolejność:
3. BMW E30 podpisane jako 5-er serie
turbo 39
2. Isdera Spyder turbo 89
1. Jaguar Ozel Yapim, cokolwiek to znaczy, turbo 54
Coś nie jest kompletna ta lista , bo ja pamiętam Vectora W8 w kolorze chyba białym, który był na historyjkach.
Nr 1, 2, 3 i wszystkie inne: Linclon Merkür (AKA Ford Ścierra, a może od razu Thunderbird).
Tak Marlon, masz rację, uzupełniłem o brakujący link do nowszych serii Turbo Kent, ale nie mogę znaleźć takiej strony, żeby można było oglądać wszystkie naraz.
A ja dziś, na okoliczność przeglądania tej galerii, dowiedziałem się że Aleyone Turbo, dla mnie od ćwierćwiecza kojarzące się jako pierwsze z nazwą Subaru, to literówka.
3. Albar Sonic (spojler i felgi/kołpaki?)
2. Lincoln Mercur (ach ta nazwa)
1. Jaguar Ozel Yapim (wszystko – od nazwy do cudownych felg, spojlerów, poszerzonych błotników i pięknego tła).
a ja miałem tylko od 51 do 120 – inne były niestety niedostepne gdy żułem gume
Fury furami, mnie najbardziej cieszą te wszystkie błędy. I kilka razy myślałem „tego nic nie przebije”, ale tym razem już naprawdę chyba lepiej być nie może: http://ru.fishki.net/picsw/072011/29/post/turbo/turbo-055.jpg
Tradycyjnie już – Sierra / Mercur / Escort RST. ![]()
W126 500SL też fajny.
112 – esprit
87 – w126
61 – scirocco
A z dawnych czasów na topie były ISDERA – 89, Albar Sonic – 64, Lambo LM – 150
Kurde kiedyś miałem wszystkie obrazki od 1 do 190! Ja się pytam – GDZIE ONE TERAZ SA??!! 190 to Yugo Florida!! Jak oni na to wpadli…. Pamiętacie, że obrazki można było kupować/wymieniać u co bardziej obrotnych handlarzy na targu??? Pamiętacie też jakąś gumę do żucia z kartami na których były auta (o ile dobrze pamiętam była taka sama seria z piłkarzami)
Podobają mi się błędy, jak np: w 22 i 25 = Ferrari 288 podany w jednym jako 308, a na drugim jako Ferrari.
Wszystkie samochody ociekają latami 80′tymi, więc jest ciężko wybrać, ale:
3.Nissan Sunny(37) – za nadwozie liftback shooting break.
2.Austin MG Metro Turbo(17) – za pomyłkę, bo na zdjęciu Montego.
1.Peugeot(36) – za ciekawą wartość mocy silnika.
Za moich podstawówkowych czasów w sprzedaży dostępna była seria 51-120 i te obrazki (z brakiem jednego czy dwóch) gdzieś jeszcze posiadam. Faworytem jest Jaguar Ozel Yapim oczywiście. Dane techniczne powalają, od dziś zaczynam poszukiwania BMW (lub BMV) serii 5 ale E30 z silnikiem 1,8 102KM która pojedzie 230 kmh
3.65 za wnętrze z digitalami i karoserie wytwarzaną za pomocą ekierki i dłuta, 2 miesce 85 za piękno silnika, karoseri, stylu i bezawaryjności.. no moze nie bezawaryjności i jakości, ale i tak zachwyca, pierwsze 92 gdyby to była wersja Turbo, 4×4 to oddam nerke..
Moje typy to:
VOLVO 760
JAGUAR XJ-6
Turecka wersja bmw serji 5 czuli BMW E30
Kurde to ja jestem taki stary, że gum Turbo nie jadłem, bo w czasach mojego gumożujstwa jeszcze ich nie było?
Ale wybrać mogę
1. Aston Martin (brak oznaczenia modelu – Lagonda) – fura na dojazdy do pracy
2. BMW RT80 – coś na weekendowe wypady do lasu
3. Volvo 760 GLE – samochód dla żony
4. Ford Sierra (XR4) – coś na ukojenie nerwów
Heh. Przeglądając te obrazki z gumy Turbo znalazłem coś co łączy je z poprzednim wpisem na złomniku:
Przecież to http://www.turbokent.gsi.pl/gfx%5Csuper%5Ct158.jpg jest niewątpliwie Boschert B300 (http://www.1000sel.com/index.php?option=com_content&view=article&id=75&Itemid=67)
3. Lambo Countach – za to ze był powtórzony chyba z 4 razy
2. Renault Alpine – „godna” reprezentacja Francuzów
1. Ledl – WTF?!
3:turecka wersja BMW serii 5 czyli BMW E30
2:angielski jak 5′oclock i funt JAGUAR XJ6
1:zawsze solidne VOLVO 760
3. Fiat Panda 4×4, we Włoszech jeszcze tego jeździ trochę ![]()
2. Aston Martin Lagonda
1. Volvo 760 GLE.
3. Kodiak (nr 14)
2. Albar Sonic (nr 64)
1. Isdera Imperator ( nr
1. Aston Martin Lagonda (nr7)- bo tak pięknie brzydki
2. Chevrolet Turbo Sprint (nr 72)- bo miałem swifta gti ’88 ale wiadomo ze chevi lepsze …
3.TVR 390-se convertible – wspaniały ,na swój durny angielski sposób..
3 miejsce: Aston Martin Turbo 7- zawsze chciałem mieć taki wóz
2 miejsce: Toyota Starlet Turbo 16- wyzwala emocje
1 miejsce: Opel Omega Turbo 57- na zdjęciu akurat wersja Omegi 3000
3. Aston Martin Lagonda
2. BMV 635CSi o parametrach 628i
1. Isdera Spyder!!!!!!!!!!!!!!!
3. Opel Omega Gl
2. Mitsubishi Starion
1. Kodiak (cokolwiek to było)





