Najpiękniejsze amerykańskie auta z 1979 r. – złomnik selekszyn
Dobry wieczór!
Dziękuję za ostatni zalew maili. Wszystko będzie po kolei prezentowane z wyjątkiem tych rzeczy, które już były, albo nie pasują do żadnego działu. Dziś jednak mam do przedstawienia galerię, którą przygotowałem sam według własnego gustu i rozeznania. Będą to najpiękniejsze amerykańskie samochody z rocznika 1979. Był to dobry rocznik i w ogóle, a dlaczego, to nie mogę powiedzieć. Z pewnością jednak był też przełomowy dla amerykańskiej motoryzacji. Stało się ostatecznie jasne, że nadszedł koniec krążowników szos – koniec nieodwołalny i nieodwracalny. Lukę po krążownikach próbowano zapełnić na różne sposoby, najczęściej produkując modele w klasach, które do tej pory były nieobsadzone. Szczególnie ciekawie wyglądał jednak lukratywny mimo kryzysu segment muscle-cars. Oto niektóre propozycje – jestem pewien, że o wielu z tych aut nawet nie wiedzieliście!
1. AMC Spirit AMX, w rzeczywistości był (technologicznie) Gremlinem Coupe.
2. Dodge Aspen R/T miał naprawdę 5,9-litrowy silnik V8, ale przy tym jego moc wynosiła zaledwie 195 KM, a w dodatku na skutek wysokiej ceny opcję R/T zamówiło tylko… 75 klientów.
3. Dodge Challenger. Naprawdę! Jeśli widzicie na zdjęciu Mitsubishi Starion, to tylko tzw. złudzenie apteczne.
4. Dodge Omni 024 miał silnik Volkswagena. Ciekawostka: w zamian za to argentyński Dodge Polara, bazujący na Hillmanie Avenger z lat 60., nazywał się Volkswagen 1500 i był jedynym osobowym Volkswagenem z klasycznym układem napędowym.
5. Plymouth Arrow Jet to nic innego jak Mitsubishi Celeste, i nie byłoby w tym nic złego…
6. Gdyby nie to, że oferowano wersję kempingową.
7. Plymouth Volare, albo „dlaczego nie wolno przyklejać nowoczesnego bodykitu do starodawnego nadwozia”.
8. Ford Pinto Rallye. Nie pytajcie.
9. Ford Pinto Cruising Package Wagon. AAAAAA!!!
10. Buick Skyhawk Road Hawk Package, czyli amerykański Opel Manta
11. MAZL-KAR OF THE MALAISE ERA, czyli Chevette F41 (70 KM)
12. Oldsmobile 4-4-2, jak widać z oryginału przejęto niewiele.
13. Pontiac Grand LeMans Safari. „Czy można prosić bez forniru?” – „BŁEEEEE!” (w stylu skeczu LCMP o mielonce)
Zdjęcia: Publications International LTD
U siebie kiedyś pisałem coś w podobnym stylu, znaczy, zgadzają się dwie pozycje. Mjęho, jea!
W tamtym czasie nawet PRL miał lepsze samochody do wyboru xD
Plymouth Volare – poproszę…aaa, nie będę zachłanny. Jednego poproszę
wspaniała selekcja, wspaniałe samochody. Na myśli przychodzą mi amerykańskie strzelanki z początku lat 80 puszczane w Polsacie.
79 to był dobry rok. Mój ojciec miał kiedyś BMW 316 „rekin” z 79. Oryginalny brązowy lakier taki jakie były wtedy modne. I nawiewy podpisane po niemiecku „auf” / „zu”
ahhhh
Ja tam lubie te pokurcze. Co nie oznacza ze nie wole sie cofnac o dekade, wskakujac na http://www.fuselage.de na przyklad.
Anno domini 1979 to dobry rocznik – bo mój. A volare w kombiaczu jest piękny. Nie wiem czemu, ale skojarzył mi się z chryslerem 300c kombi (ten mnie się nie podoba).
Wszystkie Dodge mają wspólną rejestrację DGE 479 ![]()
Volare w kombinezonie też mnie się podobuje, nawet bardzo
Może nie jak Starion, ale Challenger wzglda mi jak Sapporo, o to chodziło?
Poprosimy o zestawienie najpiękniejszych JDM-ów z lat 80-tych ;] No chyba, że już było :]
Dla mnie podium to:
1. Honda Civic CR-X Ballade Sports
2. Toyota Supra MKIII
3. Toyota AE86 :]
Dodge Aspen R/T jest nieźle sfotografowany. Wygląda jakby była to duuuża bryka, a w rzeczywistości to małe i krótkie autko
ech koniec wspaniałych lat 70-tych…
Podoba mi się kombi Volare, była chyba piosenka z takim tytułem…
Ha ha ha Motor Trend – Car Of The Year:
1976: wspólnie – Chrysler, Dodge Aspen and Plymouth Volare!
Plymouth Arrow Camping wymiata totalnie. Ciekawym, czy mozna w nim gotować, zachowując poniową pozycję…. a rocznik faktycznie dobry. Szczególnie dla mnie
http://www.time.com/time/specials/2007/article/0,28804,1658545_1658533_1658529,00.html
Ciekawe zestawienie
Szczególnie od 1970
Dorzuciłbym jeszcze Oldsa Starfire Firenza i Pontiaca Sunbirda Safari Wagon. Aha no i Cadillac Seville Grandeur Opera
komentarz do fotki nr3 „dodge challenger”:
bo to nie starion, ale nadal mitsubishi. challengery II generacji (1978-1983), to nic innego jak mitsubishi galant lambda – najwięcej sprzedano ich wtedy z 2 litrowym kultowym silnikiem 4G63 często w wersji uturbionej. Największy silnik w tym modelu miał 2,6l pojemności. Żeby sprawę jeszcze bardziej zagmatwać model ten w Europie nazywał się Mitsubishi Sapporo. ale to 2-drzwiowe coupe występowało jeszcze pod innymi nazwami: Mitsubishi Eterna Λ (Lambda), Mitsubishi Scorpion, Chrysler Scorpion, Colt Sapporo, Plymouth Sapporo:)





